Skip to main content

Anglia i Walia: 75 tys. domowych aborcji w czasie pandemii

08.04.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Vatican News/Radio Bobola)/fot.vittoriamia

Anglia i Walia: 75 tys. domowych aborcji w czasie pandemii

Koalicja dziewięciu organizacji pro-life wezwała rząd Wielkiej Brytanii do delegalizacji aborcji farmakologicznej, którą w związku z pandemią Covid-19 można dokonać w domu. Trwający w Wielkiej Brytanii proceder uśmiercania dziecka na życzenie obrońcy życia określili mianem okrutnego eksperymentu. Coraz głośniej, również przez środowiska medyczne, podnoszony jest problem napędzania spirali przemocy wobec kobiet, zmuszanych do dokonania aborcji.

Koalicja „Care For Women” prowadzi kampanię, służącą delegalizacji tymczasowego prawa, które zezwala na dokonanie aborcji w domu. Otrzymując pocztą, bezpłatnie, bardzo silne pigułki poronne, można zabić dziecko do 10. tygodnia życia, zaledwie po odbyciu rozmowy telefonicznej lub video-konsultacji z lekarzem. Wprowadzona w marcu 2020 r. regulacja stanowi największą zmianę w brytyjskim prawie aborcyjnym od czasu zalegalizowania tej praktyki w 1967 r. Przy czym odbyło się to w pośpiechu, bez konsultacji społecznych i wobec braku kontroli parlamentarnej. Od marca ubiegłego roku w ten sposób przeprowadzono ponad 75 tys. aborcji w Anglii i Walii. A blisko 12 tys. kobiet trafiło do szpitala, gdzie wykryto u nich tzw. aborcję niekompletną.

Tymczasowe prawo, związane z kryzysem Covid-19, poddano konsultacjom społecznym, ale dopiero w obliczu propozycji trwałej legalizacji aborcji domowej. Wyniki tych konsultacji poznamy jeszcze w tym roku.

Eksperci brytyjskiego ruchu pro-life alarmują parlamentarzystów, że powikłania, wynikające z aborcji farmakologicznych w domu nie są należycie monitorowane. Wiele kobiet, zwłaszcza tych, które działają pod presją, nie zgłasza się po pomoc do ośrodka zdrowia, ani nie informuje przychodni o swoim stanie. Ankieta NHS wykazała, że 87 proc. lekarzy rodzinnych obawia się, że kobiety są narażone na niepożądane aborcje, wynikające z przemocy domowej.

Na podstawie prawa o wolnym dostępie do informacji uzyskano dane ze strony Komisji ds. Jakości Opieki. Średnio 20 karetek miesięcznie jest wysyłanych do kobiet, które zgłaszają powikłania; z powodu niepełnej aborcji do szpitala trafia około 495 kobiet miesięcznie.

Rzeczniczka organizacji Right To Life UK, Catherine Robinson skomentowała: „W świetle tych zagrożeń tylko ideolodzy zaangażowani w poszerzenie dostępu do aborcji bez względu na konsekwencje, lub ci, którzy czerpią zyski z rozprzestrzeniania się aborcji, mogą oczekiwać uczynienia aborcji DIY stałym elementem prawa w Wielkiej Brytanii”.

POSŁUCHAJ (4 min.):


Wesprzyj rozwój radia bobola


DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O NAS, O TYM CO ROBIMY I DLACZEGO TO ROBIMY – TUTAJ

Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

Continue reading

Polska Wielkanoc w naszych domach

fot. Archiwum Polskiej Szkoły im. Lotników Polskich w Londynie

“Polska Wielkanoc w naszych domach” – Film od uczniówszkoły im. Lotników Polskich w Londynie.

Korzystając z trwającej oktawy Świąt Zmartwychwstania Pańskiego zapraszamy do obejrzenia filmu, przesłanego nam przez Polską Szkołę im. Lotników Polskich w Londynie. Uczniowie szkoły pokazują jak pielęgnowanie polskich tradycji wygląda w ich domach. Przy okazji opowiadają o pochodzeniu tradycji zwiazanych ze Świętami Wielkiej Nocy.

OBEJRZYJ FILM (23 min.):


Wesprzyj rozwój radia bobola


DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ O NAS – O TYM CO ROBIMY I DLACZEGO TO ROBIMY

Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

Continue reading

Wielka Brytania: 5-latka skazana na śmierć z powodu niepełnosprawności

27.03.2021 | Elżbieta Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/fot.  Sarah Bakhshi

Wielka Brytania: 5-latka skazana na śmierć z powodu niepełnosprawności

W Wielkiej Brytanii od kilku miesięcy toczy się sądowa batalia o wartość życia i godność 5-letniej dziewczynki, skazywanej na śmierć z powodu ciężkiej niepełnosprawności. Sądy kolejnych instancji podtrzymują stanowisko szpitala o odłączeniu dziecka od aparatury podtrzymującej życie, podczas gdy matka walczy o możliwość powrotu swojej córeczki do domu. Jeśli nie zgodzi się na to sąd najwyższej instancji, dziewczynka zostanie uśmiercona w szpitalu.
 

Sprawa Pippy Knight ujrzała światło dzienne tylko dlatego, że jej matka nie zgodziła się na decyzję szpitala, podjętą w trosce o rzekomy „najlepszy interes pacjenta”. Kierując sprawę do sądu i prosząc o pomoc czołową w Wielkiej Brytanii organizację obrony życia: Stowarzyszenie Dzieci Nienarodzonych (Society for the Protection of Unborn Children) nadała tej sprawie rozgłos. Stało się tak, gdyż walka, którą podjęła w Wielkiej Brytanii należy do rzadkości. 

W myśl kultury szacowania przydatności ludzkiego życia sędziowie argumentują, że dziewczynka powinna umrzeć, ponieważ z życia w tym stanie nie czerpie ona żadnych korzyści. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy orzeczenie Wysokiego Trybunału, zgodnie z którym Pippy nie powinna żyć. Wyrok zgodny jest z decyzją lekarzy (Evelina Children’s Hospital) twierdzących, że należy zakończyć dalsze podtrzymywanie życia dziecka. Tymczasem matka Pippy prosi o podłączenie córki do przenośnego respiratora i zgodę na jej powrót do domu.

Pippy od dwóch lat żyje z pomocą specjalistycznej aparatury. Urodziła się w 2015 roku, od 20 miesiąca życia walczyła z chorobami wirusowymi, które uszkodziły jej mózg. Specjaliści zdiagnozowali u niej ostrą encefalopatię martwiczą. Z punktu widzenia brytyjskiego prawa odpowiedzialność za decyzje w sprawie życia lub śmierci dziecka spoczywa na sądzie, a nie na rodzicach, w tym przypadku matki, bo tato Pippy nie żyje. Jak stwierdził jeden z sędziów: „To prawda, że członkowie rodziny mogliby spędzać z nią więcej czasu w domu, w spokojniejszym i bardziej przyjaznym otoczeniu, ale ona nie byłaby świadoma tych wizyt ani nie czerpałaby z nich korzyści. Nie byłaby świadoma jakichkolwiek zmian w swoim środowisku lub w systemie opieki”.

Towarzystwo Ochrony Dzieci Nienarodzonych zapłaciło prawnikom reprezentującym panią Parfitt. Zdecydowało się sfinansować skargę do Sądu Najwyższego (Supreme Court), a prawnicy przygotowują teraz wniosek do sądu.

Po przesłuchaniu w Wydziale Rodzinnym Sądu Najwyższego w Londynie, sędzia Poole orzekł, że leczenie podtrzymujące życie powinno się zakończyć i należy pozwolić Pippy umrzeć. Sąd Apelacyjny, sędziowie Lady Justice King, Lord Justice Baker i Lady Justice Elisabeth Laing, rozpatrzyli sprawę w lutym i podtrzymali wcześniejszą decyzję Sądu Najwyższego. Po orzeczeniu Sądu Apelacyjnego pani Parfitt powiedziała: „Chcę, aby Pippy miała wszelkie możliwe szanse powrotu do domu i przebywania z rodziną”.

Bp John Sherrington, zajmujący się tematyką ochrony życia przy Konferencji Episkopatu, odpowiedział na decyzję Sądu Apelacyjnego o utrzymaniu w mocy orzeczenia Sądu Najwyższego o zakończeniu leczenia Pippy Knight: „Tragedia choroby małej Pippy Knight jest bardzo smutna, modlę się za nią, za Paulę, jej matkę, jej rodzinę, opiekujących się nią pracowników służby zdrowia oraz sędziów. Kościół katolicki naucza, że ​​każda osoba ma wartość i godność, niezależnie od stanu jej zdrowia. Brak świadomości nie obniża wartości. Orzeczenie zezwalające lekarzom na zaprzestanie leczenia Pippy w oparciu o jakość jej życia, nie bierze pod uwagę wrodzonej ludzkiej godności, z którą się urodziła. Musimy zapewnić odpowiednią opiekę tam, gdzie nadal istnieje życie, pomimo poważnej choroby lub niepełnosprawności”.

POSŁUCHAJ (5 min.):

Wielki post w radiu bobola


Wesprzyj rozwój radia bobola


Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Gramy w “Non Possumus”: Żadna kato-lipa

fot. Archiwum rodziny Kreczko

Gramy w “Non Possumus”: Żadna kato-lipa

Cała rodzina: mama, tata i pięć córek, zainspirowana „Stefkiem” – książką o młodości przyszłego prymasa Polski, kardynała Stefana Wyszyńskiego, zaangażowała się w przygotowanie niebanalnej gry planszowej o nim. Grę “Non Possumus” o kardynale Stefanie Wyszyńskim wymyślili i zaprojektowali rodzice pięciu córek: Weronika i Kamil Kreczko, goście „Rozmowy na Telefon” w Radiu Bobola.

Każdy z nas powołany jest do ewangelizowania świata, czyli swego najbliższego otoczenia. Głównie przez nasze postępki, według reguły, którą lepiej lub gorzej wtłaczali nam do głowy w dzieciństwie: Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. Nie jest łatwo nauczyć tej zasady dzieci, zwłaszcza że panujące reguły gry raczej zachęcają nas do wydzierania. Świadomi rodzice szukają narzędzi, które wspomogą ich wysiłki i oto przedstawiamy jedno z takich narzędzi: gra planszowa Non Possumus. Wiek graczy: 6-101, jest to więc propozycja również dla tych, którzy mają ochotę podrasować w sobie cechy spod znaku empatii: szacunku, współczucia i przebaczenia.

Gra Non Possumus to najlepsza propozycja dla tych, którzy chcą poznać Sługę Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego, niekoniecznie sięgając po czasochłonną lekturę książek, lub zasiadając przed ekranem komputera, przed którym w ostatnim roku spędzamy dużo za dużo czasu.

„Z kilkuset faktów z życia kardynała Wyszyńskiego ostatecznie w grze znalazło się 87. Wybieraliśmy te wydarzenia, które zadziałają jak sms – przeczytasz i będziesz chciał dowiedzieć się czegoś więcej. Gramy bez kostki, bo kostka to losowość, a nie o to przecież chodzi. Dlatego jest to gra strategiczna, bo tak jak w życiu – należy co chwilę podejmować decyzje” – opowiada Kamil Kreczko, twórca motoryki gry.

Żadnej kato-lipy, wręcz przeciwnie. “Non Possumus” wciąga, niezależnie od bycia w Kościele, czy poza nim. Przetestowana przez najwybitniejszych polskich twórców gier planszowych i wielu graczy. Przeszła m.in. przez stół „wymiatacza gier” ks. Karola Szelągowskiego, który ocenił, że jest to najlepsza gra katolicka na rynku. Umożliwia wejście nie tylko w biografię Wyszyńskiego. Przez zabawę dzieci szlifują empatię i uczą się miłości bliźniego. Jest to doskonałe narzędzie wspomagające wypracowanie u dzieci wielu pozytywnych cech i zachowań, a nawet mechanizmu pokonywania swoich słabości. Podczas tej zabawy trzeba będzie sobie wybaczać, współczuć i przede wszystkim szanować siebie nawzajem. Niekoniecznie zwycięży ten, kto posiada wszystkie asy w rękawie…

Weronika namalowała plansze do gry oraz ilustracje na okładkach kart i przeczytała stos książek, wybierając najciekawsze historie. Córki testowały, a Kamil zajął się całą resztą, w tym ręczną produkcją prototypów. Pracę nad grą zawierzyli Słudze Bożemu kardynałowi Wyszyńskiemu, mówiąc mu, że jeśli to ma być jego dzieło, to musi pomóc. I wygląda na to, że pomaga. Gra wchodzi właśnie w fazę końcową – trafi do drukarni. Całym sercem pomaga również Instytut Prymasa Wyszyńskiego, który objął patronat nad projektem i który czuwa nad tłem historycznym i merytoryką gry.

Kto nie słyszał o Wyszyńskim, ale ile o nim wiemy i czy jest nam bliski? – Mówi Weronika Kreczko. 

– „Wzrastałam w duchu Rodziny Rodzin, którą on sam tworzył, ale w praktyce mało o nim wiedziałam. Wielki książę kościoła… wydawał nam się być postacią ze spiżu, odległą i niedostępną”. I tak przeważnie go postrzegamy, lecz dzięki spotkaniu przy rodzinnym, czy towarzyskim stole możemy zmienić to widzenie i zaprzyjaźnić się z przyszłym błogosławionym. Kto wie, może stanie się nam naprawdę bliski i zaczniemy powierzać mu nasze sprawy?

Więcej o grze tutaj: www.gra-nonpossumus.pl

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z WERONIKĄ I KAMILEM (30 min.): 

  • Jak powstaje gra planszowa?
  • Dlaczego gra Non Possumus jest dobrym narzędziem wychowawczym a nie kato-lipą?
  • Poznamy życiowe wskazówki prymasa zawarte w jego „Krucjacie Miłości”



Wielki post w radiu bobola

Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Bilet na Mszę … ale bomby nam na głowę nie lecą!

16.03.2021 | fot. Archiwum Radia BOBOLA

Bilet na Mszę … ale bomby nam na głowę nie lecą!

Wielkimi krokami zbliża się Wielki Tydzień i Święta Zmartwychwstania Pańskiego. Tak jak w zeszłym roku – będziemy je obchodzić w sposób zupełnie inny niż ten który znamy od lat. W rozmowie z Radiem BOBOLA, ks. Marek Reczek – proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie – rozjaśnia kwestię rozwiązań logistyczno-technicznych, wprowadzonych w życie parafii, dla jak najbardziej harmonijnego przeżywania tego wyjątkowego czasu, ale nie tylko to…

Fragment z biuletynu parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie (14.03.2021):

Biorąc pod uwagę doświadczenie zdobyte do tej pory, informujemy, że udział w nabożeństwach i Mszach w Niedzielę Palmową, Triduum, Wielkanoc i Poniedziałek Wielkanocny będzie możliwy tylko przez wcześniejszą rezerwację miejsc. Rezerwację rozpoczynamy od najbliższej środy (17.03.2021), przez stronię parafialną, w sekcji KALENDARZ (lub linki na stronie głównej). Podczas rezerwacji zostaniemy poproszeni o imię, nazwisko, email i telefon, a po weryfikacji bilet wejścia wysłany zostanie na email. Najlepiej go wydrukować (lub zapisać na telefonie) i zabrać ze sobą do kościoła. Przypominamy, że rezerwacja dotyczy pojedynczych miejsc dla jednej osoby (ewentualnie rodzica z dzieckiem do 11 r. życia). Dla rodziców z małymi dziećmi proponujemy bilety rodzinne do Sali św. Józefa – przy rezerwacji prosimy wybrać właściwą formę biletu, lub taką ich ilość, która odpowiada rzeczywistej potrzebie – pamiętajmy jednak, że mamy tylko 98 miejsc w kościele i 16 miejsc rodzinnych w Sali Św. Józefa. Prosimy też rozwagę. Kierujmy się przy tym zasadą miłości bliźniego. W przypadku rezygnacji z biletu będziemy wdzięczni za informację zwrotną na church@stbobola.co.uk by dać szansę innym osobom.

Strona główna parafii – TUTAJ

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z KS. MARKIEM RECZKIEM (38 min.):

Wielki post w radiu bobola



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Podcasty z rekolekcji wielkopostnych: “Oto ja zawieram przymierze z wami”

fot. ks. dr Zygmunt Zapaśnik/Radio BOBOLA

Podcasty z rekolekcji wielkopostnych: “Oto Ja zawieram przymierze z wami”

Po co są rekolekcje? Czy pomagają nam poznać siebie samych i rozpoznać trudności, które odciągają nas od Boga? Co jest wspólnym mianownikiem większości grzechów, które popełniamy? Na te i inne pytania w powyższej rozmowie odpowiada ks. kan. dr Zygmunt Zapaśnik, który od lipca 2020 roku posługuje w parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie, gdzie od niedzieli 21 lutego przez cały tydzień prowadził nauki rekolekcyjne.

Specjalista w teologii duchowości. Związany z diecezją zielonogórsko-gorzowską ks. Zygmunt przez wiele lat był Ojcem Duchownym Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Pełnił funkcję Wikariusza biskupiego ds. zgromadzeń zakonnych, indywidualnych form życia konsekrowanego oraz stałej formacji kapłanów. Założyciel Wspólnoty „Pustynia w Mieście”. Pochodzi z Siedliska koło Nowej Soli.

– Każdy, kto chce poważnie traktować swoje życie duchowe powinien przeżywać taki czas szczególnego zatrzymania. Czas powrotu na drogę, która prowadzi nas do Boga i pozwala zobaczyć, jakie przeszkody nam to utrudniają. Dlatego podczas tych rekolekcji chciałbym dotknąć tego, co katechizm nazywa siedmioma grzechami głównymi. Nasze życie jest walką, duchowe także. Jezus mówił, że wyzwoli nas prawda, a stawanie w prawdzie, to przyznanie z pokorą, że jesteśmy nie tylko idealni, ale też słabi. I jesteśmy nie tylko słabi i źli, ale też dobrzy. Natomiast pycha, jako korzeń wielu grzechów, które człowiek może popełniać, często fałszuje tę prawdę o nas – mówi ks. Zygmunt.

ZAPRASZAMY DO WZRASTANIA W WIERZE PRZEZ SŁUCHANIE:

DZIEŃ 1

Rozpoczęcie rekolekcji

“Oto Ja zawieram przymierze z wami.”/Rdz 9,9/ 

DZIEŃ 2

O zagrożeniach dla życia duchowego

“Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć.”/1P 5,8/ 

DZIEŃ 3

O walce duchowej

„Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany” /1Tm 6,12/

DZIEŃ 4

O pysze

Komu się zdaje, że stoi, niech baczy, aby nie upadł” /1Kor 10,12/

DZIEŃ 5

O chciwości i nie tylko

“Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość”/1TM 6,10/

DZIEŃ 6

O lenistwie i nieumiarkowaniu

Do mrówki udaj się leniwcze, patrz na jej drogi –bądź mądry” /Prz 6,6/

DZIEŃ 7

Tzn. ?????????

„Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” /Ef 4,26/

DZIEŃ 8

Zakończenie rekolekcji

Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy” /Mk 9,5/

Wielki post w radiu bobola



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Anglia: abortowane dziecko cierpi

08.03.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/fot. Matias Medina

Anglia: abortowane dziecko cierpi

Grupa brytyjskich posłów pro-life opracowała wniosek parlamentarny, przedstawiający najnowsze dowody na odczuwanie bólu przez dziecko w życiu płodowym. Odnotowując najnowsze ustalenia naukowców wzywają rząd do pilnego przeglądu oficjalnych wytycznych w dziedzinie medycznych interwencji, w tym aborcji.

Budowanie poparcia dla tego typu inicjatyw, w przypadku Wielkiej Brytanii, gdzie aborcja jest mocno zakorzeniona kulturowo może zająć nawet wiele kolejnych lat. Dużo zależy od zaangażowania społeczeństwa. Przede wszystkim można wysłać email do posła ze swojego okręgu z prośbą o podpisanie wniosku Early Day Motion 1340 (EDM 1340). Gotowy list w tej sprawie proponuje m.in. portal Right to Life (righttolife.org.uk).

Międzypartyjna Parlamentarna Grupa Pro-Life opublikowała niedawno raport na temat wrażliwości i bólu płodu. Z badań naukowców wynika, że prawdopodobnie od 12 tygodnia ciąży niemowlęta w macicy mogą odczuwać ból, a istnieją dowody, sugerujące że dzieje się to nawet wcześniej.

W raporcie zwrócono uwagę na drastyczne niespójności brytyjskiego prawa. Obecnie zabijanie tzw. „chronionych zwierząt” w momencie „dwóch trzecich” ciąży podlega ściślejszym przepisom prawnym niż aborcja nienarodzonych ludzi na tym samym etapie rozwoju. Poszczególne partie ustawy z 1986 roku określają, w jaki sposób należy zabijać płody zwierząt w sposób „humanitarny”, podczas gdy nie istnieją równoległe przepisy prawne, dotyczące płodów ludzkich.

Ponadto, rząd Wielkiej Brytanii przyznał niedawno, że nienarodzone dzieci przechodzące operację rozszczepu kręgosłupa w ramach publicznej służby zdrowia (NHS) od 20. tygodnia życia otrzymują znieczulenie. Tymczasem, jak stwierdza poselski raport, nie mają na nie szans dzieci między 14. a 24. tygodniem życia, poddawane aborcji poprzez rozczłonkowanie ich ciała. Tak samo jest w przypadku aborcji dokonywanej chlorkiem potasu, wstrzykiwanym do serca dziecka w 22. tygodniu życia. Jak odnotowuje organizacja Human Rights Watch: chlorek potasu podawany jest w zastrzyku więźniom skazanym na karę śmierci. Podany bez znieczulenia przynosi „potworny ból”.

W 2019 roku w Anglii i Walii dokonano 3323 aborcje po 20. tygodniu życia dziecka. Ana Maria Tudor, cytowana w raporcie, usuwając dziecko w 23. tygodniu ciąży „twierdzi, że nigdy nie została poinformowana, że jej nienarodzone dziecko może cierpieć podczas zabiegu aborcji”. Kobieta uważa, że nie dysponując tą informacją nie była w pełni świadoma przy podejmowaniu decyzji o aborcji, dlatego wniosła sprawę do sądu.

We wniosku Early Day Motion 1340 (EDM 1340) posłowie wzywają rząd do zmiany przepisów prawa i objęcia prawem do znieczulenia niemowlęta po 12. tygodniu życia we wszystkich inwazyjnych procedurach medycznych, w tym aborcji.

Raport dołączony do wniosku przytacza badania naukowców: dr Stuarta WG Derbyshire i Johna C Bockmanna PA opublikowane w Journal of Medical Ethics, które potwierdzają pogląd, że niemowlęta w macicy mogą odczuwać ból już od 12. tygodnia ciąży. Tymczasem jest to kwestia, której unika medyczny establishment, stojąc na stanowisku, że płód nie może odczuwać bólu przed upływem 24. tygodni. Akurat taki jest limit czasowy większości aborcji dokonywanych w Wielkiej Brytanii. Jak komentuje organizacja Right to Life: „Kiedy pojawiają się dowody na to, że płód może odczuwać ból, a posłowie zwracają uwagę na ten fakt, miejmy nadzieję, że ten konsensus zacznie się rozpadać. Dowody na to, że niemowlęta mogą odczuwać ból w macicy i podczas wielu aborcji, podkreślają człowieczeństwo nienarodzonego dziecka i stanowią kolejny ważny powód do wprowadzenia przepisów chroniących nienarodzone dziecko”.

Wnioski składane przez brytyjskich posłów w formie EDM to skuteczny środek zwracania uwagi na ważną kwestię. Rzadko zdarza się, aby EDM (Early Day Motions) były przedmiotem debaty w Izbie Gmin.

POSŁUCHAJ (5 min.):

Wielki post w radiu bobola


Co mówi Papież? Czym żyje Kościół?
Serwis Radia Watykańskiego – słuchaj u nas codziennie:
⏰17:40 (premiera), 20:40, 23:40, 02:40

SŁUCHAJ RADIA BOBOLA 24/7 


Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

“Rozmowa na Telefon Radia BOBOLA”: Czy moja rodzina jest normalna?

26.02.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko/graf. IPAK w WB

“Rozmowa na Telefon Radia BOBOLA”: Czy moja rodzina jest normalna?

Instytut Polski Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii i Radio Bobola zapraszają na spotkania warsztatowe na temat psychologii rodziny, nastolatków i osób wkraczających w dorosłość. Na nurtujące nas pytania odpowie renomowana psycholog, psychoterapeuta, wykładowca akademicki z Polski – dr Anna Baranowska-Wolnicka.

Pierwsze spotkanie video za pośrednictwem Radia Bobola już 4 marca o godz. 20.00 GMT (czas angielski). Temat: Czy moja rodzina jest normalna?

– Będziemy rozmawiali o etapach cyklu życia rodziny, omówimy je dość dokładnie, ale nie będzie zbyt akademicko i nudno – zapowiada nasz ekspert.

Czy kryzysową sytuację w rodzinie można przeczekać? Czy kryzys domowy, z dorastającymi dziećmi, da się schować pod dywan?

– Jeżeli doświadczamy bardzo intensywnych emocji musimy pozwolić sobie na to, aby je wyrzucić i co ciekawe, wyniki badań mówią o tym, że po tym, jak te emocje opadną, przystosowujemy się do nowych warunków otoczenia dwukrotnie lepiej niż wcześniej, przed zaistnieniem trudnej sytuacji.

– Zapraszamy do dyskusji. Zachęcamy do tego, aby Państwo zgłosili nam swoje problemy, które pojawiają się w poszczególnych cyklach życia rodziny. W psychologii mówimy o tym, że każda zmiana jest kryzysem, nawet zmiana na lepsze. Będziemy więc mówili o tym, jak poradzić sobie z kryzysem w rodzinie. Będziemy starali się dyskutować, w formie warsztatu przedstawić sposoby radzenia sobie ze stresem i z problemami, które mogą pojawiać się na każdym z poszczególnych etapów życia rodziny. Pierwszy temat „Czy moja rodzina jest normalna” będzie zawierał wszelkie problemy i sytuacje trudne w życiu rodziny oraz zagrożenia, które są z tym związane. Drugi temat spotkania (11 marca) „Gdzie się podziały nasze słodkie aniołki?” będzie dotyczył okresu około 12-13 do 18 roku życia. To jest czas ogromnie trudny nie tylko dla nastolatków, ale dla rodziców także. W jaki sposób poradzić sobie z sytuacjami trudnymi, a przede wszystkim z buntem? To jest okres, w którym w dziecku pojawia się kryzys tożsamości, nie wie ono czy jest jeszcze dzieckiem, czy już dorosłym. Jak radzić sobie z kryzysem tożsamości naszego dziecka? No i trzeci temat „Jeszcze dziecko czy już dorosły?” (18 marca) tutaj nasze spotkanie będzie dotyczyło problemów wychowawczych okresu wczesnej młodości (18 – 25 lat). To jest moment wchodzenia w związki, w relacje. Rodzice z jednej strony mają jeszcze wpływ na to, co się dzieje, ale już nie do końca – mówi dr Anna Baranowska-Wolnicka.

Do udziału w spotkaniach online zapraszamy wszystkich rodziców, którzy chcieliby rozpoznać problemy swojej rodziny i dorastających lub będących na pierwszych etapie dorosłości dzieci. Będzie możliwość zadawania pytań, uzyskania porady, a spotkanie online pozwala zachować całkowitą anonimowość.

WIĘCEJ O WATSZTATACH I LINK DO TRANSMISJI – TUTAJ?

Z “Rozmowy na Telefon” z dr. Anną Baranowską-Wolnicką dowiecie się Państwo o tym, czego dotyczyć będą psychologiczne spotkania warsztatowe IPAK-u i Radia Bobola.

POSŁUCHAJ ROZMOWY (28 min.):



WIELKI POST W RADIU BOBOLA

Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

“Wspólny mianownik”: Siedem grzechów głównie ulubionych

19.02.2021 | fot. Radio BOBOLA

“Wspólny mianownik”: Siedem grzechów głównie ulubionych

Po co są rekolekcje? Czy pomogą nam poznać siebie samych i rozpoznać trudności, które odciągają nas od Boga? Co jest wspólnym mianownikiem większości grzechów, które popełniamy? Na te i inne pytania odpowiada ks. Zygmunt Zapaśnik, który od lipca 2020 roku posługuje w parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie, gdzie od niedzieli 21 lutego przez cały tydzień będzie prowadził nauki rekolekcyjne dla wszystkich, którzy zechcą ich wysłuchać. Bezpośrednie transmisje audio będzie można usłyszeć w Radio BOBOLA, transmisje video w parafialnym “playerze”.

Specjalista w teologii duchowości. Związany z diecezją zielonogórsko-gorzowską ks. Zygmunt przez wiele lat był Ojcem Duchownym Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Pełnił funkcję Wikariusza biskupiego ds. zgromadzeń zakonnych, indywidualnych form życia konsekrowanego oraz stałej formacji kapłanów. Założyciel Wspólnoty „Pustynia w Mieście”. Pochodzi z Siedliska koło Nowej Soli.

– Każdy, kto chce poważnie traktować swoje życie duchowe powinien przeżywać taki czas szczególnego zatrzymania. Czas powrotu na drogę, która prowadzi nas do Boga i pozwala zobaczyć, jakie przeszkody nam to utrudniają. Dlatego podczas tych rekolekcji chciałbym dotknąć tego, co katechizm nazywa siedmioma grzechami głównymi. Nasze życie jest walką, duchowe także. Jezus mówił, że wyzwoli nas prawda, a stawanie w prawdzie, to przyznanie z pokorą, że jesteśmy nie tylko idealni, ale też słabi. I jesteśmy nie tylko słabi i źli, ale też dobrzy. Natomiast pycha, jako korzeń wielu grzechów, które człowiek może popełniać, często fałszuje tę prawdę o nas – mówi ks. Zygmunt.

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z KS. ZYGMUNTEM (22 min.):



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Kongres Młodzieży Polonijnej LIVE

19.02.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio BOBOLA/Vatican News)/fot. Duszpasterstwo Emigracji Polskiej

Kongres Młodzieży Polonijnej LIVE

Z inicjatywy Konferencji Episkopatu Polski 20 lutego odbędzie się IV Kongres Młodzieży Polonijnej LIVE. Skierowany jest do młodych Polaków, żyjących z dala od kraju pochodzenia, ale blisko Boga. Od 2016 roku trwa budowa tej platformy więzi i współpracy, osadzonej na wspólnym fundamencie wiary i tożsamości. Spotkania w gronie rówieśników, idących pod prąd współczesnej kultury, kontynuowane są mimo trudności związanych z pandemią.

Kongres Młodzieży Polonijnej łączy formację duchową i networking. Uczestnicy projektów realizowanych przez Duszpasterstwo Emigracji Polskiej otwarcie mówią o tym, że spotkania z rówieśnikami, żyjącymi w różnych miejscach świata, ale według wspólnych wartości, to bezcenne doświadczenie i przydatne kontakty. Zwłaszcza, że żyją oni w otoczeniu, które do Kościoła katolickiego nastawione jest co najmniej obojętnie lub nawet wrogo. Działania formacyjne prowadzone są w ramach programu „Familijna Polonia”. Podczas konferencji prasowej, podsumowującej funkcjonowanie programu, biskup Wiesław Lechowicz delegat episkopatu do spraw Duszpasterstwa Emigracji m.in. powiedział:

„W świecie realnym nie jesteśmy w stanie w jednym miejscu i w jednym czasie zgromadzić kilkaset osób, a tyle mniej więcej się zgłosiło na spotkania Kongresu Rodzin Polonijnych. Korzystamy z  możliwości, które pozwalają nam dotrzeć do osób z ponad 20 krajów, jeśli chodzi o Kongres Rodzin Polonijnych i Kongres Młodzieży Polonijnej. Jest chyba rzeczą naturalną, że młodzież za ileś lat będzie kształtować kulturę, współczesną cywilizację, będzie decydować o obrazie Kościoła i w Polsce, i poza granicami naszego kraju, więc zależy nam bardzo, aby ta młodzież była uformowana zgodnie z nauką Jezusa, zgodnie z nauczaniem Kościoła, tym bardziej, że dzisiejszy świat proponuje nam styl życia i myślenia zupełnie odbiegający od tego, o czym mówił Pan Jezus”.

Inicjatywa Kongresu Młodzieży Polonijnej nie zamarła podczas pandemii, mimo niemożności fizycznego spotkania w Polsce, jak to było podczas dwóch pierwszych edycji tego wydarzenia. Biskup Lechowicz nie traci również nadziei na przejście z formy wirtualnej w wymiar realnego spotkania, latem tego roku, w Krakowie. Organizowane od początku pandemii spotkania online dla młodzieży służą więc podtrzymywaniu już istniejącej więzi i dalszemu rozwojowi relacji w środowisku polonijnym, wzrostowi w wierze i wymianie doświadczeń duchowych z rodakami.

Młodzież polskiego pochodzenia, która aktywnie uczestniczy w życiu Polskich Misji Katolickich, podejmuje również samodzielne, oddolne projekty ewangelizacyjne. Przykładem są Dni Młodych: trzydniowy festiwal plenerowy, zrealizowany z zadziwiającym rozmachem organizacyjnym, w czerwcu 2019 roku, przez grupę młodzieży, działającą przy parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Londynie. Niestety wybuch pandemii uniemożliwił realizację kolejnej edycji.

Podczas dotychczasowych edycji Kongresu Młodzieży Polonijnej LIVE podejmowano temat świętości, miłości samego siebie i przyjaźni społecznej. Uczestniczyli w nich młodzi, polscy katolicy z kilkudziesięciu krajów. Również do nich skierowane były warsztaty organizowane w ubiegłym roku w ramach projektu Polonia online. Służyły one poznaniu podstawowych narzędzi z zakresu promowania polskiej kultury, dziennikarstwa oraz posługiwania się nowoczesnymi mediami. Wśród młodszych pokoleń Polonii poszukiwani są ludzie, chcący angażować się w tworzenie przekazu w duchu „kultury życia”. Wirtualny świat informacji, znosząc granice, umożliwia swobodną współpracę, czego przykładem Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA. „W dobie mediów społecznościowych  tworzących ‘szósty kontynent’ – jak mówi papież Franciszek – pragniemy, aby świat się dowiedział o młodych ludziach głoszących Ewangelię, angażujących się w życie Kościoła, dających innym świadectwo o swojej miłości do Jezusa Chrystusa” – odnotowują autorzy projektu.

Tegoroczne spotkania młodych w ramach Kongresu Młodzieży Polonijnej LIVE będą odbywać się co dwa miesiące, łącząc ze sobą pracę w grupach, świadectwa i modlitwę. Najbliższy kongres 20 lutego odbędzie się pod hasłem „Ja + Ty = My” i poświęcony będzie miłości kobiety i mężczyzny.

POSŁUCHAJ (7 min.):

Szczegóły dot. Kongresu i zapisy TUTAJ



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Rozmowa na telefon: Anonimowe szukanie Boga

Kongres Młodzieży Polonijnej online w sobotę 20 lutego po raz kolejny zgromadzi młodych Polaków z całego świata. Czy w tym gronie mogą odnaleźć się ludzie, którzy są na początku drogi do Boga i Kościoła? Czy anonimowość, którą oferuje spotkanie online, może przyciągnąć tych, którzy nie mają odwagi przyznać się w swoim środowisku do zainteresowania Bogiem?

Hanna Tracz w “Rozmowie na Telefon Radia BOBOLA” opowiada o swoim doświadczeniu wspólnotowości w Kościele, którego żywą cząstką stała się właśnie poprzez spotkania organizowane przez Kościół z myślą o młodzieży.

Uczestniczka Franciszkańskich Spotkań Młodych i współorganizatorka angielskich Dni Młodych w Laxton Hall, których pierwsza edycja miała miejsce w czerwcu 2019 roku z inicjatywy Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii oraz londyńskiej parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i św. Kazimierza.

W każdy czwartek w Radiu BOBOLA , w okolicach godziny 13.00, 17.00 i przed 23.00, można usłyszeć “Dni Młodych – Medytacje”, czyli Ewangelię z dnia z komentarzem Hani.

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z HANIĄ (21 min.):




[yooslider id=1]

Kongres Młodzieży Polonijnej online – 20.02.2021

16.02.2021 | materiały: Duszpasterstwo Emigracji Polskiej

Kongres Młodzieży Polonijnej online – 20.02.2021

„Ja + Ty = My” – Drodzy Młodzi Przyjaciele, w związku ze świętem zakochanych, tematyka najbliższego Kongresu Młodzieży Polonijnej online poświęcona będzie relacjom miłosnym. Gośćmi Kongresu będą państwo Gomułkowie, którzy podzielą się przeżywaniem swojej miłości – narodzinami i rozwojem prawdziwej miłości oraz swoim życiem z Bogiem. Zapraszamy Was serdecznie i prosimy zaproście na to spotkanie swoich przyjaciół w tym swoje sympatie!

Spotkanie odbędzie się w sobotę 20 lutego 2021 roku w godzinach od 15:00 do 18:00 czasu polskiego, poprzez aplikację ZOOM.

Zapisy trwają do 20 lutego 2021

Aby zapisać się na spotkanie należy wypełnić formularz: TUTAJ


Małżeństwo Gomułków zaprasza do udziału w IV Kongresie Młodzieży Polonijnej LIVE 

Prowadzenie muzyczne na tym spotkaniu obejmie wyjątkowa wspólnota z Warszawy,  „Oblubienica” – Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym przy Duszpasterstwie Akademickim św. Anny.

Zapraszamy serdecznie młodzież polonijną z całego świata i prosimy zaproście na to spotkanie swoich przyjaciół w tym swoje sympatie! 

Więcej informacji o Kongresach Młodzieży Polonijnej online oraz relacje z wcześniejszych spotkań na: facebook.com/KongresMlodziezyPolonijnej/, www.emigracja.episkopat.pl


Program spotkania, 20.02.2021

„Ja +Ty=My”

Godz. 15:00 – Zawiązanie wspólnoty 

Koronka do Bożego Miłosierdzia – Akademicka Odnowa w Duchu Świętym „Oblubienica” (przy kościele pw. św. Anny w Warszawie) 

Godz. 15:15 – Słowo wprowadzające – bp Wiesław Lechowicz

Godz. 15:30 – Narodziny i rozwój prawdziwej miłości – Monika i Marcin Gomułkowie

Godz. 16:15 – Świadectwa miłości – Asia i Kevin; Ania i João

Godz. 16:30 – Praca w grupach

Godz. 17:00 – Podsumowanie prac grupowych

Godz. 17:30 – Modlitewna Adoracja Krzyża

Godz. 17:50 – Głos KSM z Polski

Godz. 18:00 – Wolne wnioski i „ogłoszenia parafialne”

Godz. 18:15 – Zakończenie spotkania i błogosławieństwo

—————————————————–

Kongres Młodzieży Polonijnej online 2021

20 luty – Ja+Ty=My

17 kwietnia – Miłość w rodzinie; 

19 czerwca – Orientacje seksualne; 

16 października – Być patriotą; 

18 grudnia – Być sobą



[yooslider id=1]

Walentynkowa “Rozmowa na Telefon”: Anioły są wśród nas

14.02.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio BOBOLA)/ Fot. Archiwum rodziny Kwiecień

Walentynkowa “Rozmowa na Telefon”: Anioły są wśród nas

Co czują rodzice, kiedy na świat przychodzi maluch, który miał być taki jak inne, a nie jest? Co mają ze sobą zrobić rodzice, z którymi tak niewielu się cieszy, a większość tylko współczuje? Jak nie bać się swojego dziecka? Gdzie szukać pomocy? Na te i inne pytania odpowiada Maria Kwiecień, autorka świadectwa świadectw – albumu „Anioły są wśród nas”.

– Jest to album fotograficzny, na który składają się zdjęcia z sesji i niesamowite historie rodzin, a także informacje dla rodziców, którym urodzi się dzieciątko z zespołem Downa. Pomysł narodził się półtrora roku temu, kiedy przyszła na świat nasza Wiktoria – mówi autorka projektu.

Album trafi do szpitali położniczych w Polsce. Będzie prezentem dla rodziców, aby poczuli, że nie są sami, lecz znaleźli się we wspólnocie rodzin, które pomogą im zaakceptować sytuację i się w niej odnaleźć. – Bo jest nas wielu – podkreśla Maria.

Nie było łatwo przekonać rodziców, aby opowiedzieli swoją historię i zorganizowali sesję fotograficzną. Maria wysłała kilkaset maili, pozytywnie odpowiedziało jej około 30 rodzin.

– Ludzie się bali, że będą się z nich śmiać, pokazywać palcami. Nie chcieli ponownie przez to przechodzić, znowu znaleźć się na widoku – mówi Maria. Dla wielu z nich wspomnienie początków tego rodzicielstwa jest bardzo trudne. Wiąże się z traumą oskarżania siebie i innych, zapaścią całego swojego wizerunku: życia, planów i oczekiwań. – Ale później, kiedy dziecko już trafia w ich ręce, zaczynają się nim opiekować, zmieniają swoje zdanie i mówią ‘OK’, wcale nie jest tak najgorzej. Jest to nowa, ale piękniejsza historia, dzięki której staliśmy się lepsi – mówi Maria.

Album służy również budowaniu większego zrozumienia wśród ludzi, z którymi rodzina styka się w momencie narodzin dziecka: służb medycznych, dalszej rodziny, przyjaciół, sąsiadów a więc tych wszystkich, którzy nie są w stanie do końca zrozumieć tego, z czym się stykają, bo jest to dla nich nowa sytuacja – opowiada Maria.

Projekt zbiega się w czasie z wejściem w życie ustawy zabraniającej w Polsce aborcji eugenicznej, co tak bardzo wyróżnia ją na tle innych państw europejskich. Na przeciwnym biegunie w kwestii poszanowania ludzkiego życia znajduje się m.in. Wielka Brytania.

– Badania prenatalne nie są stuprocentowo pewne, ale jeżeli tylko jest podejrzenie zespołu Downa od razu jest sugerowane usuwanie tych dzieci. To jest temat-rzeka, jeśli chodzi o Anglię, gdzie dziennie ogółem wykonuje się około 500 aborcji – zaznacza Maria, która zajmuje się Naturalnym Planowaniem Rodziny. – Kiedy ciąża rozwija się bezpiecznie aż do porodu, to na późniejszym etapie jest ta pomoc zapewniona i ludzie z zespołem Downa w świecie dorosłym mogą sobie tutaj (w Anglii – red.) dać radę. Z kolei w Polsce dużo jeszcze brakuje, żeby pomóc rodzicom na początku, bo później rehabilitacja, fizjoterapia, nauka mowy itd. są tam lepiej rozwinięte niż w Anglii, co warto podkreślić – zauważa autorka albumu „Anioły są wśród nas”, Maria Kwiecień. Wraz z mężem Mateuszem wychowują piątkę dzieci i są członkami wspólnoty Mocni w Panu, działającej w ramach Lokalnej Polskiej Misji Katolickiej Redditch – Stratford-upon-Avon – Evesham.

UWAGA: Trwa zbiórka środków na pokrycie wydruku albumu i wysyłkę do szpitali położniczych, których w Polsce jest około 500. Jeśli chesz wspomóc ten projekt kliknij TUTAJ

POSŁUCHAJ INSPIRUJĄCEJ ROZMOWY Z MARIĄ KWIECIEŃ:


Dodatkowy “smaczek” z archiwum Radia BOBOLA – krótka rozmowa, którą z Marią i Mateuszem Kwiecień przeprowadziliśmy w grudniu 2019, podczas spotlkania opłatkowego w Ambasadzie RP w Londynie:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Katolickie Spotkania Rodzinne

Katolickie Spotkania Rodzinne

Trzecie spotkanie już we czwartek 18.03.2021 o godz. 20:00 GMT (czas angielski); 21:00 CET (czas polski).

Link do spotkania

Spotkania warsztatowe na temat psychologii rodziny, nastolatków i osób wkraczających w dorosłość.
Na nurtujące nas pytania postara się odpowiedzieć renomowana psycholog, psychoterapeuta, wykładowca akademicki z Polski – dr Anna Baranowska-Wolnicka.
 
Każda z sesji live video będzie trwała ok. 90 min. Uczestnicy będą mieli możliwość zadawania pytań.
 
  • 04.03.2021 – CZY MOJA RODZINA JEST NORMALNA? – Etapy rozwoju rodziny i związane z nimi zagrożenia
  • 11.03.2021 – GDZIE SIĘ PODZIAŁY NASZE SŁODKIE ANIOŁKI? – Problemy wychowawcze okresu dojrzewania (12 – 18 lat)
  • 18.03.2021 – JESZCZE DZIECKO CZY JUŻ DOROSŁY? – Problemy wychowawcze wczesnej młodości (18 – 25 lat)

W spotkaniu wezmą udział również Agnieszka Krzyżoś – przewodnicząca Komisji Rodzin Instytutu Polskiego Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii, oraz Przemysław Salamoński – komendant Kadetów Maltańskich w Wielkiej Brytanii.

DISCLAIMER: This webinar is for informational purposes only and it is not intended to provide diagnosis, treatment or medical advice. Please consult with a doctor or other healthcare professional regarding any medical or health-related diagnosis or treatment options. The statements made in this video are not to diagnose, treat, cure, or prevent disease.

W “Rozmowie na Telefon Radia BOBOLA” z dr Anną Baranowską-Wolnicką o tym, czego dotyczyć będą psychologiczne spotkania rodzinne:


Option:

Pobież plakat JPG

Pobież plakat PNG

Pobież banner JPG

Pobież banner PNG



Wielki post w radiu bobola

Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Rok kardynała Stefana Wyszyńskiego – “Nasze Sprawy”: Człowiek, który wie, po co żyje

Fot. Archiwum Piotra Nowackiego

Rok kardynała Stefana Wyszyńskiego

“Nasze Sprawy”:  Człowiek, który wie, po co żyje

Obchody Roku kardynała Stefana Wyszyńskiego w Radiu Bobola rozpoczynamy nowym cyklem audycji „Nasze Sprawy”. Rozmówcami Michała Mazurka są zarówno rodacy z podwórka królowej Elżbiety, jak i nietuzinkowi ludzie, których autor odnajduje w Polsce. Dlaczego warto ich poznać? Bo możemy się od nich wiele nauczyć. Bo dadzą nam do myślenia.

Jako pierwszy w „Naszych Sprawach” zagościł Piotr Nowicki. Członek Domowego Kościoła, prezes Polskiej Szkoły Sobotniej im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Londynie, właściciel small biznesu, zapalony golfista, wreszcie mąż i ojciec. Typ, który wie, po co żyje, czyli tzw. człowiek świadomy.

„Jeżeli chce się coś zmienić w jakimkolwiek systemie, to najtrudniej będzie zawsze zmienić społeczeństwo, w którym rodzina jest siłą. Bo to rodzina daje poczucie bezpieczeństwa, a człowiek, który jest bezpieczny nie boi się głosić prawdy, wyrażać swoich poglądów, bo wie, że zawsze ma wsparcie w rodzinie. Kościół jest rodziną wiernych i daje poczucie bezpieczeństwa. Jeśli uda się uderzyć w Kościół i zmniejszyć liczbę wiernych, to oznacza zdobycie panowania nad społeczeństwem. Organizacje związane z lewicą starają się działać w taki sposób, abyśmy mieli wrażenie, że chodzi o dobro. Szatan nie działa tak, że zachęca nas do złego, tylko do rzeczy, które z pozoru są dobre” mówi Piotr Nowicki.

POSŁUCHAJ:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Spotkania Małżeńskie w Wielkiej Brytanii

04.02.2021 | fot: Jarosław Koterski

Spotkania Małżeńskie w Wielkiej Brytanii

Klikając w zdjęcie powyżej wysłuchasz “Rozmowy na Telefon Radia BOBOLA”, której gośćmi są Agnieszka i Jarosław Koterscy, animatorzy Spotkań Małżeńskich w Wielkiej Brytanii.

Z audycji dowiecie się:

  • Jak poradzili sobie z własnym kryzysem małżeńskim po 20 latach związku
  • Dlaczego poznanie zasad dialogu naprawi relację w związku
  • Jak wcielanie w życie zasad dialogu poprawia relacje z dziećmi, współpracownikami i przełożonymi

Radio Bobola poleca: Warsztaty o dialogu dla małżeństw

 27 marzec 2021

Warsztaty online, w języku polskim, potrzebny dostęp do komputera/smartfon. Czas trwania : Ok. 2 godziny

Zapraszamy wszystkie małżeństwa, zarówno te, które przeżywają kryzys, jak i te, które mają się dobrze, ale chcą mieć się jeszcze lepiej!

Poznacie zasady prowadzenia dialogu jako metody komunikacji w małżeństwie. Warsztat poprowadzi pięć doświadczonych par małżeńskich. Wskażą w jaki sposób rozmawiać ze sobą, aby się skutecznie porozumiewać i rozwiązywać swoje problemy, nie raniąc partnera. Polecamy szczególnie tym małżeństwom, które mają trudności ze wzajemnym zrozumieniem.

Uwaga: W warsztatach uczestniczy obydwoje małżonków ale jeśli kryzys jest głęboki, w warsztatach może uczestniczyć tylko jeden z małżonków. Dla tych, którzy uczestniczyć będa w parach niech będzie to czas randki małżeńskiej, podczas której mozna wyłączyć się z wszystkich spraw domowych i zawodowych. Zorganizujcie opiekę dla swoich dzieci, abyście mogli skoncentrować się tylko na swoim związku.

Wszelkie szczegóły znadzicie TUTAJ

Organizator: Ośrodek Spotkań Małżeńskich w Wielkiej Brytanii

https://www.spotkaniamalzenskie.org.uk/


Posłuchaj równnież audycji, którą rok temu (08.02.2020) w ramach cyklu “Wspólny Mianownik – Audycja Niejednego Autora” zrealizowaliśmy z inną parą animatorów Spotkań Małżeńskich w Wielkiej Brytanii  – Iwoną i Mikołajem Mikosik.
W obszernej rozmowie opowiadają o tym jak to sie dzieje że ten międzynarodowy ruch, który powstał w Polsce odbudowuje małżeństwa na całym świecie:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Continue reading

Wielka Brytania: Aborcja domowa legalna na stałe?

Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/fot.“Abortion” by teofilo is licensed under CC BY 2.0

Wielka Brytania: Aborcja domowa legalna na stałe?

W Anglii i Walii trwają konsultacje społeczne w sprawie rządowej propozycji trwałej legalizacji tzw. aborcji „Do It Yourself” (DIY), którą można przeprowadzić w domu, do 10 tygodnia życia dziecka. Taką możliwość wprowadzono w Wielkiej Brytanii w marcu 2020 roku pod pretekstem obrony przed rozprzestrzenianiem się wirusa Covid-19. Obecnie kobiety i nastolatki wyłącznie na podstawie video-konsultacji z lekarzem otrzymują pocztą tabletki, które mogą zabić poczęte dziecko w każdej fazie życia płodowego.

W publicznej debacie podnoszone są przede wszystkim dwie kwestie: braku osobistego spotkania kobiety z lekarzem i negatywny wpływ na poziom przemocy domowej, w tym na tle seksualnym, która i tak wzrosła w Wielkiej Brytanii na przestrzeni ostatniego roku.

Zakończono już konsultacje społeczne w Szkocji. Dr Calum MacKellar członek Szkockiej Rady ds. Bioetyki Człowieka podkreśla potworność wyrzucania do śmieci lub spłukiwania w toalecie ludzkiego płodu wielkości trzech do sześciu centymetrów, bo tyle mierzy człowiek do 10 tygodnia życia.

Statystyka liczby domowych aborcji, dokonanych w Wielkiej Brytanii w minionym roku, nie jest jeszcze znana, podobnie jak liczba dzieci zabitych w domu po przekroczeniu ustawowego terminu 10 tygodnia życia. Nie ma gwarancji, że drogą legalną tabletki poronne nie dotrą do kobiet, które dokonają aborcji dziecka będącego nawet w ostatnim trymestrze życia płodowego. Nie istnieje wiarygodny sposób na zweryfikowanie stadium ciąży bez badania USG czy badania fizykalnego. Obecnie trwa dochodzenie w sprawie dziewięciu kobiet w Szkocji, które przyjęły tabletki poronne po przekroczeniu dziesięciotygodniowego limitu, podczas gdy policja w Anglii prowadzi dochodzenie w sprawie śmierci nienarodzonego dziecka po tym, jak matka zażyła tabletki aborcyjne będąc w 28 tygodniu ciąży. Oficjalne dane Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej mówią o 52 kobietach, do których tabletki dotarły po upływie 10 tygodni ciąży. Są to jedynie przypadki zgłoszone oficjalnie.

Jak głoszą krytycy trwałej legalizacji aborcji domowej: jest to w gruncie rzeczy narzędzie opresji, sprzyjające pogłębieniu przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Wspomaga zarówno seksualne wykorzystywanie nieletnich, jak i ukrywanie handlu ludźmi. W debacie podnoszony jest duży potencjał nadużyć, do jakich już teraz prowadzi tymczasowa legalizacja domowej aborcji. Wskazuje się, że po wysłaniu pigułek aborcyjnych nie ma gwarancji, kto ostatecznie je przyjmie. Seria tajnych dochodzeń w zeszłym roku ujawniła, jak wiele kobiet było w stanie zdobyć tabletki dla swoich dzieci, udając, że są w ciąży. Inne kobiety w śledztwie były w stanie otrzymać tabletki aborcyjne po upływie 10 tygodni ciąży.

Do 26 lutego można wyrazić swój sprzeciw wobec trwałej legalizacji aborcji domowej w Anglii. Konsultacje społeczne dla mieszkańców Walii kończą się 23 lutego. Początkowo rząd ogłosił wyłącznie możliwość wypełnienia formularzu online. Po ostrym głosie sprzeciwu ze strony środowisk pro-life rozszerzono formułę konsultacji i obecnie wypełnione formularze można również przesyłać tradycyjną pocztą.

POSŁUCHAJ:


Aby powstrzymać aborcję w domu – zgłoś swój sprzeciw. Potrzeba jak największej liczby osób pro-life, które wypełnią kwestionariusz, przygotowany przez SPUC. Trzeba TYLKO odwiedzić stronę:

https://righttolife.org.uk/ukconsultation

 



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

ŻYCZENIA OD DUSZPASTERZA POLSKICH EMIGRANTÓW

BP KEP/fot. episkopat.pl

ŻYCZENIA OD DUSZPASTERZA POLSKICH EMIGRANTÓW

Bp Wiesław Lechowicz złożył życzenia osobom konsekrowanym posługującym wśród Polonii

Życzę Wam ponownego odkrycia tego, co w życiu konsekrowanym jest najważniejsze i co stanowi jego fundament – napisał bp Wiesław Lechowicz, Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej, w życzeniach dla osób konsekrowanych posługujących wśród Polonii z okazji XXV Dnia Życia Konsekrowanego.

„Nasze serca są w tym trudnym czasie pandemii skołatane, wypełnione tęsknotą za bezpośrednimi kontaktami z naszymi braćmi i siostrami, i pragnieniem powrotu do systematycznej pracy duszpasterskiej w normalnych warunkach. Dlatego pragnę Wam życzyć pokoju i nadziei, a więc największych darów, z jakimi przychodzi do nas Jezus, narodzony w Betlejem i Zmartwychwstały” – napisał bp Lechowicz.

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej podkreślił, że pomimo ograniczeń w zewnętrznych formach aktywności „nie jesteśmy ograniczeni w dostępie do przyjaznej relacji z Bogiem. Niech trwanie w bliskości z Bogiem Ojcem i Synem, i Duchem Świętym wypełni Wasze serca miłością, utwierdzając Was w prowadzeniu życia konsekrowanego oraz w pragnieniu służenia Polonii i Polakom za granicą”. 

Pełny tekst życzeń:

Drogie Siostry zakonne! 

Drodzy Ojcowie i Bracia zakonni! 

Pamiętam o Was codziennie w modlitwie i często wracam pamięcią do naszych spotkań w Polsce i w różnych częściach świata, tam gdzie z oddaniem służycie naszym rodakom. Przypadający dnia 2 lutego – w święto Ofiarowania Pańskiego – XXV Dzień Życia Konsekrowanego skłania mnie, by „publicznie” wyrazić Wam moją wdzięczność i uznanie, a także złożyć Wam płynące z serca życzenia.

Dzięki składam, że nie załamujecie rąk, ale wobec licznych trudności okazujecie naszym rodakom wrażliwe serce, dzięki czemu mogą oni doświadczyć we wspólnocie Kościoła miłości Dobrego Pasterza i macierzyńskiej troski Maryi. 

Nasze serca są w tym trudnym czasie pandemii skołatane, wypełnione tęsknotą za bezpośrednimi kontaktami z naszymi braćmi i siostrami, i pragnieniem powrotu do systematycznej pracy duszpasterskiej w normalnych warunkach. Dlatego pragnę Wam życzyć pokoju i nadziei, a więc największych darów, z jakimi przychodzi do nas Jezus, narodzony w Betlejem i Zmartwychwstały. Życzę Wam także ponownego odkrycia tego, co w życiu konsekrowanym jest najważniejsze i co stanowi jego fundament. 

Kiedy także i moja aktywność duszpasterska jest mocno ograniczona, wracam często myślami do słów Mistrza Eckharta: „Świętości nie należy opierać na czynach; raczej należy ją opierać na byciu, albowiem to nie uczynki nas uświęcają, lecz my powinniśmy je uświęcać. Czyny, choćby były najbardziej święte, jako same czyny żadną miarą nas nie uświęcają, lecz to my w takiej mierze, w jakiej jesteśmy świętymi uświęcamy wszystkie nasze działania (…). Dołóż wszelkich starań, by Bóg stał ci się wielkim i by całe twe dążenie i pilność zwracały się do Niego we wszelkim twym postępowaniu. Zaprawdę, im bardziej jesteś do Niego zwrócony, tym lepsze są wszystkie twe dzieła, jakiegokolwiek by były rodzaju”. 

Ograniczeni w zewnętrznych formach aktywności nie jesteśmy ograniczeni w dostępie do przyjaznej relacji z Bogiem. Niech trwanie w bliskości z Bogiem Ojcem i Synem, i Duchem Świętym wypełni Wasze serca miłością, utwierdzając Was w prowadzeniu życia konsekrowanego oraz w pragnieniu służenia Polonii i Polakom za granicą.

Wszystkie te myśli i życzenia zawierzam dobremu Bogu przez wstawiennictwo Maryi. Niech Ona Was wspiera matczyną miłością, a Bóg hojnie Wam błogosławi! 

Bp Wiesław Lechowicz

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Dlaczego Pippa Knight nie może wrócić do domu?

30.01.2021 | fot. spuc.org.uk

Dlaczego Pippa Knight nie może wrócić do domu?

Brytyjskie media opisują sprawę 5-letniej dziewczynki – Pippy Knight, która od dwóch lat żyje za pośrednictwem specjalistycznej aparatury, a Sąd Najwyższy wydał wyrok zgodny z oczekiwaniami szpitala (Evelina Children’s Hospital) o zaprzestaniu leczenia. Matka dziewczynki korzysta z tzw. Legal Aid czyli bezpłatnej pomocy prawnej finansowanej przez rząd. Prawnicy odmówili jednak dalszego prowadzenia sprawy, czyli wniesienia apelacji, stąd matka dziewczynki rozpoczęła kampanię fundraisingową (GoFundMe, Pippa Knight) aby zebrać pieniądze na pokrycie kosztów sądowej batalii. Walkę Pauli Knight, współfinansuje również Stowarzyszenie Dzieci Nienarodzonych (Society for the Protection of Unborn Children).

Pippa urodziła się w kwietniu 2015 roku i początkowo rozwijała się normalnie, ale w grudniu 2016 roku źle się poczuła i zaczęła mieć napady padaczkowe. Od 20 miesiąca życia walczyła z chorobami wirusowymi, które uszkodziły jej mózg. Specjaliści zdiagnozowali u niej ostrą encefalopatię martwiczą. Szpital wnosi o zakończenie leczenia i pozwolenie na śmierć w zgodzie z prawem i „w jej najlepszym interesie”, ponieważ dziewczynka przebywa w stanie wegetatywnym i zdaniem lekarzy nie ma świadomości. Z punktu widzenia brytyjskiego prawa odpowiedzialność za decyzje w sprawie życia lub śmierci dziecka spoczywa na sądzie, a nie na matce (tato dziewczynki nie żyje). Jak stwierdził sędzia: „To prawda, że członkowie rodziny mogliby spędzać z nią więcej czasu w domu, w spokojniejszym i bardziej przyjaznym otoczeniu, ale ona nie byłaby świadoma tych wizyt ani ich korzyści. Nie byłaby świadoma jakichkolwiek zmian w jej środowisku lub w jej systemie opieki”.

Matka nie zgadza się z takim stanowiskiem, prosi o podłączenie córki do przenośnego respiratora i zgodę na powrót dziecka do domu. „Nie rozumiem, dlaczego nie mogłaby wrócić do domu, abyśmy się nią zajęli. Dwóch niezależnych lekarzy z renomowanych szpitali w Anglii uważa, że warto spróbować. Zamiast tego sąd zdecydował, że całe leczenie Pippy powinno zostać wstrzymane, tak, aby ona zmarła. Przeżyła ostatnie dwa lata, co pokazuje, że chce przeżyć. Próbowano przekonać mnie, żebym wyłączyła system podtrzymywania życia Pippy. Ale gdyby Bóg chciał ją zabrać, zrobiłby to. Z ręką na sercu – jestem przekonana, że moja córka wie, co się dzieje, wie że tu jestem” – mówi Paula.

Pippa Knight: Akcja pomocy

https://uk.gofundme.com/f/save-baby-bee?qid=0c50bd9f35c6acc82be893ad0ebc57a7

https://www.spuc.org.uk/Events/Support-Pippas-Mum-With-A-Message

POSŁUCHAJ:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Anglia: Zabójstwo humanitarne?

Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio BOBOLA/Vatican News)/Fot. Andreea Popa

Anglia: Zabójstwo humanitarne?

W szpitalu w Plymouth zmarł pan Sławomir, o którego życie od tygodni toczyła się dramatyczna walka, prowadzona przez część rodziny i polski rząd. Śmierć głodowa nastąpiła zgodnie z oczekiwaniami Sądu Najwyższego w Anglii, który z uwagi na wegetatywny stan chorego zasądził odcięcie dopływu pożywienia i wody. Przypadek „Polaka z Plymouth”, jak media nazywały RS, którego dane utajniono ze względu na dobro rodziny, nie jest w Wielkiej Brytanii odosobniony. Wręcz przeciwnie, tzw. „eutanazja przez zaniechanie” co najmniej od 2018 roku, o ile nie istnieje sprzeciw rodziny, jest praktykowana bez konieczności wyroku sądowego.


Fałszywym mianem „leczenia” określa się w Wielkiej Brytanii podstawową opiekę czyli żywienie i nawadnianie pacjentów. Z tak rozumianego „leczenia” można odstąpić bez wyroku sądowego. W 2018 roku Sąd Najwyższy orzekł, że ingerencja prawna nie będzie już wymagana aby „wycofać leczenie” pacjentów w stanie wegetatywnym, o ile taka jest wola lekarzy i zgoda rodziny. Z punktu widzenia brytyjskiej kultury prawnej i medycznej sprawa pana RS nie była więc ani specjalnie skomplikowana, ani wyjątkowa. Jedynym punktem zapalnym był spór rodziny i wątek różnic kulturowych w dziedzinie poszanowania ludzkiego życia. Jak nazwał ten spór polski wiceminister sprawiedliwości: było to starcie cywilizacji życia z cywilizacją śmierci.

W sytuacji tzw. stanu nie rokującego nadziei – w antychrześcijańskiej kulturze wyceny ludzkiego życia – podstawowymi wartościami są zarówno wykluczenie cierpienia, jak i “oczyszczanie” społeczeństwa z ludzi, których istnienie prowokuje refleksje o sens i cel życia ludzkiego. W przypadku pana RS, Alfiego Evansa, czy pięcioletniej Pippy Knight, o którą właśnie walczy jej matka i największa brytyjska organizacja obrony życia (SPUC) prawo uzasadnia konieczność zabójstwa mianem dbałości o „najlepszy interes człowieka”, który traci na wartości, o ile człowiek ten nie może używać swojego ciała i życia w pełni.

Od lat 90. w brytyjskich sądach przybywało spraw związanych z sytuacją ciężkiego uszkodzenia ciała i kilkuletnim brakiem jednoznacznej poprawy zdrowia, mimo podtrzymywania życia za pomocą specjalistycznej aparatury w tym celu wymyślonej. Przełomową była sprawa Anthony’ego Blanda z 1993 roku, w której sąd zdecydował o „humanitarnym zakończeniu życia poprzez odebranie podstawowych środków do życia”.

Trwające nieraz kilka lat procesy, składanie apelacji to szokujące koszty, rzędu nawet 100 000 funtów. Koszty te, jeśli o zmianę wyroku apeluje szpital, ponosi publiczna służba zdrowia. Dodatkowo z obawy przed ewentualnością roszczeń ze strony rodzin, zarówno szpitale jak i sąd nie są skłonne wyrażać zgody na powrót chorego do domu, który pozostając pod stałą aparaturą wspomagającą pracę ciała, będzie żył w przyjaznym otoczeniu bliskich i przyjaciół.

Szacuje się, że co roku w Anglii i Walii pojawia się około 1500 nowych przypadków ludzi, którzy nie rokują nadziei na powrót do normalnego funkcjonowania, są więc bezpośrednio zagrożeni uśmierceniem w obliczu prawa i za zgodą bliskich.

POSŁUCHAJ:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Walka pozornie beznadziejna

26.01.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko(Radio BOBOLA)/fot. Gonzalo Gutierrez

Walka pozornie beznadziejna

„Jeśli człowiek niszczy jedno życie, to jest tak, jak gdyby zniszczył cały świat. A jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”

Zakończona porażką walka polskich władz o życie Pana Sławomira, „Polaka z Plymouth” jak nazwały go media to wymowny przykład symbolicznego i zarazem fizycznego starcia cywilizacji życia z cywilizacją śmierci, jak trafnie określił tę sytuację polski wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł.

27 stycznia przypada kolejny Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Z tej okazji znany brytyjski kanał networkingowy History Hit we współpracy z Ambasadą Polski w Londynie zrealizował krótki film, w którym brytyjski historyk Dan Snow opowiada o nadzwyczajnej roli polskiego rządu na uchodźstwie, który usiłował dotknąć decydentów mocarstw zachodnich informacją o losie polskich Żydów, o przemyśle śmierci zorganizowanym przez Niemców na polskiej okupowanej ziemi. Dokument przywołuje więc słynne raporty Jana Karskiego i Witolda Pileckiego z getta warszawskiego i Auschwitz. Naświetla także postawę i działania polskich dyplomatów dla ratowania życia: Henryka Sławika w Budapeszcie, Aleksandra Ładosia w Bernie i Tadeusza Romera w Tokio i Szanghaju. Pracownicy polskiego MSZ wystawiali Żydom fałszywe dokumenty i umożliwiali im ucieczkę tam, gdzie nie byli prześladowani.

Historyk i znany prezenter telewizyjny Dan Snow przedstawia także organizację Żegota, organ polskiego państwa na uchodźstwie, służący ratowaniu Żydów, oraz pielęgniarkę Irenę Sendler, która ocaliła setki żydowskich dzieci ukrywając je u polskich rodzin, w sierocińcach i klasztorach. „Karą za to była śmierć, nie tylko dla osób pomagających, ale i dla ich rodzin, lecz mimo tego tysiące Polaków ryzykowało wszystko, aby pomóc Żydom” – mówi w swojej narracji Dan Snow, kończąc wypowiedź zdaniem podsumowania, którego być może wielu z nas sobie nie uświadamia, a które dotyczy faktu, iż walka polskich polityków o ratowanie życia tylko pozornie była walką beznadziejną. Wywarła bowiem niebagatelny wpływ na kształtowanie międzynarodowej reakcji na Holokaust, zapewniając, że sprawcy zostaną ukarani.

POSŁUCHAJ:

 

Film dostępny jest na Twitterze kanału History Hit.



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Biskupi Anglii też walczą o Polaka

23.01.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/fot. Olga Kononenko

Biskupi Anglii też walczą o Polaka

Nie ustaje bezprecedensowa walka o życie R.S. skazanego na śmierć głodową w szpitalu w Plymouth. Minister Zdrowia Matt Hancock jest kolejnym adresatem wezwania do interwencji, zaś autorami apelu o ratowanie życia są angielscy biskupi. O podjęcie działań prosił przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii (CBCEW) kardynała Vincenta Nicholsa jego polski odpowiednik, arcybiskup Stanisław Gądecki. W swoim liście biskupi zwracają uwagę na fałszywe operowanie pojęciem „leczenia”, jakim brytyjski szpital nazywa podawanie pacjentowi pożywienia.
 
„Kościół katolicki konsekwentnie sprzeciwia się nazywaniu wspomaganego odżywiania i nawadniania mianem leczenia, co stało się obecnie podstawą decyzji medycznych i prawnych o wycofaniu wspomaganego odżywiania i nawadniania pacjentów” – napisali w imieniu Episkopatu Anglii i Walii biskup John Sherrington (departament życia CBCEW) i biskup Plymouth, Mark O ‘ Toole. „Zapewnianie pożywienia i wody bardzo chorym pacjentom, nawet za pomocą środków wspomaganych, jest podstawowym poziomem opieki” – napisali biskupi, podkreślając że „opieka ta musi być udzielana zawsze, gdy jest to możliwe, chyba że jest to wskazane z medycznego punktu widzenia jako nadmiernie uciążliwe lub nieosiągające celu”.

Dalej czytamy: „Postępowania sądowe dotyczące pacjenta, pana R.S., pokazały istniejące kontrowersje związane z takim sposobem definiowania, w świetle decydowania o «najlepszym interesie» pacjenta”.

Podkreślając kontekst tzw. „najlepszego interesu” pacjenta biskupi przypominają, że pan R.S. „nie odmówił jedzenia i płynów, ani też nie wyraził poglądu, że w takich okolicznościach nie chce jedzenia i płynów, i nie ma dowodów tego, że postrzegał wspomagane odżywianie i nawadnianie jako leczenie”.

W swoim liście brytyjscy hierarchowie akcentują kwestię oferty polskich władz w przewiezieniu chorego do Polski i sprawowania nad nim dalszej opieki. „Modlimy się o zgodę rodziny na leczenie i opiekę, jaką należy mu zapewnić, wyrażając pragnienie arcybiskupa (Stanisława Gądeckiego – red.), aby pan R.S. został przetransportowany i objęty opieką w Polsce. Pragniemy zapewnić o naszej modlitwie i współczuciu dla pana R.S. i jego rodziny w Anglii i w Polsce oraz uznać głęboko tragiczny stan zdrowia, z jakim się boryka” – napisali reprezentanci angielskiego episkopatu.

O ile powiodą się dalsze kroki prawne, związane z nadaniem panu R.S. paszportu dyplomatycznego, istnieje nadzieja, że opuści on szpital w Plymouth i zostanie przewieziony do Polski.

Znamienne są słowa arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, który w liście do kardynała Nicholsa przytoczył słowa św. Jana Pawła II z encykliki „Evangelium Vitae”: „człowiek, który swoją chorobą, niepełnosprawnością lub – po prostu – samą swoją obecnością zagraża dobrobytowi lub życiowym przyzwyczajeniom osób bardziej uprzywilejowanych, bywa postrzegany jako wróg, przed którym należy się bronić albo którego należy wyeliminować”.

POSŁUCHAJ (4 min.):



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Teraz jest tutaj! Czyli o poddaniu się Bożej woli

fot. Radio BOBOLA

Teraz jest tutaj! Czyli o poddaniu się Bożej woli

Wspólny Mianownik: Michał Mazurek

Historyk, mąż, nauczyciel, niania, ozdrowieniec, narodowiec, emigrant, felietonista, krwiodawca, stop.

Witajcie w świecie luster. Jeden z najsłynniejszych bon motów bł. Carlo Acutisa to ten o byciu, lub nie czyjąś kserokopią: wszyscy ludzie rodzą się jako oryginały – zauważył Carlo. – Ale wielu żyje jako kserokopie – uzupełnił spostrzegawczość szczegółem, który faktycznie daje do myślenia. Naśladowcy modnych wyzwań rowerowych, bitew na facebookowe ciosy z bożonarodzeniowego holidaya, głosiciele cudzych poglądów z youtubowych kanałów sacro-lansu. Są wśród nas. Dlatego w poszukiwaniu oryginału człowieka zawsze warto rozpuścić wici wśród znajomych.

Michał Mazurek w bobolowej audycji Wspólny Mianownik opowiada o tym, jak wyszedł z raka.  Chorując nie myślał o chorowaniu, tylko o życiu. Opowiada też o tym, jak myśląc jednak o zmarłych, posprzątali z ekipą kurhan powstańców i o tym, jak przeczytał księgi metrykalne lubelskiego Rejowca i zobaczył w nich żywe miasto sprzed lat. Opowiada o byciu nianią dla dziecka, które byleby tylko trzymało główkę i o byciu nauczycielem w polskiej szkole poza Polską; o oddawaniu krwi i pewnych przywilejach. O tym, jak przestał się bać tego, że chyba umiera.

– Po tych trzech dniach pozbierałem się i powiedziałem głośno trzy razy: Bądź wola Twoja. Ty mnie stworzyłeś, ty wiesz co dla mnie lepsze. Każdy człowiek jakby go zapytać, co by go uszczęśliwiło, powiedziałby pewnie pieniądze, zdrowie, sława, ale jednak wydaje mi się, że On zna nas lepiej i wie, co jest dla nas dobre i trzeba się poddać tej woli, choćby to było takie ciężkie i miało się tak skończyć. Kiedy powiedziałem: Bądź wola Twoja, po tych ciężkich trzech dniach przyszedł spokój i cisza. Już nie było żadnego żalu, strachu, niepewności, wszystko się uspokoiło – wspomina Michał. I co? I teraz jest tutaj.

POSŁUCHAJ:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Anglia: Eutanazja w „najlepszym interesie” pacjenta?

19.01.2021 | Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/Fot. Albetro Biscalcin

Anglia: Eutanazja w „najlepszym interesie” pacjenta?

Oficjalna linia brytyjskiego prawa zakazuje zarówno dokonania eutanazji, jak i wspomaganego samobójstwa. Kto „zachęca lub wspomaga samobójstwo” naraża się na karę 14 lat pozbawienia wolności, zaś eutanazja w brytyjskim prawie określana jest jako „morderstwo”. Zarazem jednak w brytyjskim sądzie możliwe jest szybkie i przychylne rozpatrzenie wniosku szpitala o pozbawienie pacjenta w bardzo ciężkim stanie leczenia podtrzymującego życie. W ostatnim czasie brytyjskie i polskie media, opisując historię Polaka, pacjenta Szpitala Uniwersyteckiego w Plymouth, ujawniły iż w Wielkiej Brytanii eutanazja jest faktycznie praktykowana, nie znana jest tylko skala tego zjawiska.

W pierwszych dniach listopada u mężczyzny, którego dane utajniono, lekarze stwierdzili zatrzymanie pracy serca, co w efekcie przyniosło ciężkie uszkodzenie mózgu. Sąd przychylił się do wniosku lekarzy o zgodę na rezygnację z leczenia, twierdząc, że dalsze podtrzymywanie życia R.S. „nie leży w jego najlepszym interesie”. Ze strony polskiego rządu padła propozycja przewiezienia chorego do Polski i podjęcie leczenia w jednym z najlepszych ośrodków, szpitalu MSWiA. Wniosek ten został odrzucony. Według brytyjskiego sądu „najlepszy interes” mężczyzny w przypadku takiej decyzji mógłby ucierpieć z powodu ryzyka śmierci w transporcie.

Sędzia Cohen z Sądu Najwyższego, uzasadniając decyzję o zaprzestaniu leczenia, orzekł, że chociaż mężczyzna może przeżyć „do pięciu lat lub dłużej” nigdy nie wyzdrowieje poza „stan minimalnej świadomości”, w którym „ledwo rozpoznaje obecność innej istoty ludzkiej”. Sędzia uznał, że mężczyzna „nie chciałby być utrzymywany przy życiu w stanie, który nie daje mu możliwości czerpania przyjemności i który jest tak przygnębiający dla jego żony i dzieci”. Argumentacja brytyjskiego Sądu Najwyższego wpisuje się doskonale w postawę totalnego utylitaryzmu w dziedzinie traktowania ludzkiego życia. Być może nie bez znaczenia jest również wątek ewentualnej transplantacji narządów. Według nowego, uchwalonego w 2020 roku prawa (Human Tissue Act), rodzina nie będzie mogła zapobiec pobraniu narządów od zmarłej osoby, zaś według danych większość narządów pobieranych jest od ludzi, którzy umierają w trakcie sztucznej wentylacji na oddziale intensywnej terapii lub po stwierdzeniu ciężkiego uszkodzenia mózgu.

W sprawie polskiego pacjenta szpitala w Plymouth jego biologiczna rodzina: matka, siostry i siostrzenica zarzuciły brytyjskim sądom podjęcie pośpiesznej decyzji, która nie uwzględniła katolickich przekonań chorego o świętości życia. Natomiast Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że sprawa nie kwalifikuje się do rozpatrzenia z powodu braku naruszenia konwencji.

Brak przychylności brytyjskiego sądu w zakresie walki o życie mężczyzny, m.in. brak zgody na leczenie w innym ośrodku przypomina „Sprawę Alfiego Evansa”, toczącą się w Wielkiej Brytanii w latach 2017 i 2018. Chłopiec cierpiał na nieznaną chorobę neurodegeneracyjną, którą leczono w szpitalu w Liverpoolu. Po wyczerpaniu możliwości leczenia szpital zwrócił się do sądu o odłączenie chłopca od respiratora. Sąd przychylił się do decyzji lekarzy, mimo sprzeciwu rodziców i możliwości dalszego leczenia chłopca w szpitalu Bambino Gesu w Rzymie, placówce związanej z Watykanem, która zadeklarowała podtrzymywanie życia chłopca przez czas nieokreślony. Brytyjski sąd był nieugięty, określając zmagania rodziców mianem „nieludzkich”, a Europejski Trybunał Praw Człowieka również uznał, że prawo chłopca do życia nie zostało naruszone.

Brytyjski parlament konsekwentnie odrzuca legalizację wspomaganego samobójstwa i eutanazji. Jak stwierdza organizacja Care not Killing: „Jeśli wspomagane samobójstwo lub eutanazja zostaną zalegalizowane, wszelkie ‘zabezpieczenia’ przed nadużyciami, takie jak ograniczenie go do określonych kategorii osób, nie będą działać. Zamiast tego, po ustaleniu tak zwanego ‘prawa do śmierci’, będziemy świadkami stopniowego rozszerzania się działalności aktywistów, wywierających presję, aby poszerzyć kategorie osób, które się do tego kwalifikują”.

POSŁUCHAJ:



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

Kongres Rodzin Polonijnych: ważny głos w refleksji nt. wyzwań, stojących przed rodzinami

Materiały: Duszpasterstwo Emigracji Polskiej/KAI

Kongres Rodzin Polonijnych: ważny głos w refleksji nt. wyzwań, stojących przed rodzinami

Ok. 400 osób z 23 krajów uczestniczyło w Kongresie Rodzin Polonijnych, który odbył się w sobotę 16 stycznia w formie online. Spotkanie, którego temat brzmiał: „Idź i odbuduj mój Kościół… domowy” było poświęcone aktualnym wyzwaniom związanym z towarzyszeniom małżeństwom na emigracji, zwłaszcza tym, które zmagają się z kryzysami; a także szerzej: wyzwaniom, jakie stoją przed rodzinami mieszkającymi poza Polską, które starają się żyć w codzienności wartościami chrześcijańskimi.

Bp Wiesław Lechowicz podsumował obrady Kongresu Rodzin Polonijnych:

– O tym, że mamy do czynienia z wielkim kryzysem rodziny, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Kryzys ten wynika zarówno z problemów wewnątrz samej rodziny, z rozluźnienia więzi rodzinnych, z poczucia braku zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb: miłości, kontaktu, akceptacji, przy równoczesnym „nadzaspokajaniu” różnego typu potrzeb materialnych. Kryzys ten wynika także z braku właściwego porozumiewania się w rodzinie. Często z obniżonego, mocno skrywanego poczucia własnej wartości ale także ten kryzys wynika z bardzo wielu uwarunkowań zewnętrznych (…) Odpowiedzią na wszelkie tego typu zagrożenia może być właśnie próba wypracowania dróg pomocy rodzinom, małżeństwom – wyjaśnia psycholog rodziny prof. Maria Ryś, wyjaśniając temat kongresu „Idź i odbuduj mój Kościół… domowy”, nawiązujący do misji odbudowy Kościoła, powierzonej św. Franciszkowi – Żeby odbudowywać, trzeba wiedzieć w jakim kierunku. Ten Kongres Rodzin Polonijnych ukaże ten kierunek, wskazany przez Jana Pawła II, który nazywany jest papieżem rodzin

W kongresie, któremu przewodniczył Delegat KEP ds. Emigracji Polski bp Wiesław Lechowicz, wzięło udział ok. 400 osób z 23 państw (krajów Europejskich, Stanów Zjednoczonych i Kanady). Pierwsza część spotkania poświęcona była nauczaniu św. Jana Pawła II dotyczącego małżeństwa i rodziny. Przypomnieli je ks. prał. Paweł Ptasznik, szef Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej i rektor polskiego kościoła pw. Św. Stanisława BM w Rzymie oraz o. prof. Kazimierz Lubowicki z Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Z kolei psycholog i psychoterapeuta ks. prof. Władysław Szewczyk związany z UKSW i Wyższym Seminarium Duchownym diecezji tarnowskiej przybliżył rolę papieża Polaka jako prekursora katolickiego poradnictwa rodzinnego.

Tematowi drogi do szczęścia w małżeństwie była z kolei poświęcona refleksja ks. dr. Marka Dziewieckiego, który zachęcił do postrzegania człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga, Który w tajemnicy Trójcy Świętej jest rodziną. Przypomniał, że człowiek osamotniony ma trudności w przeżywaniu owego podobieństwa do Boga, ponieważ nie ma od kogo przyjmować miłości, ani komu jej przekazywać. Zaprosił też małżonków do podejmowania trzech kroków, będących „niezawodną drogą do szczęścia w małżeństwie”: wzajemnego okazywania sobie miłości, trwania w przyjaźni z Bogiem i przyjmowania i wychowywania dzieci w wierze katolickiej.

Z kolei podczas popołudniowej sesji prof. Maria Ryś podjęła temat odbudowy relacji małżeńskich, które przeżywają kryzysy. Zachęciła do skorzystania z koncepcji dr. Rosenberga, który w swojej wizji komunikacji posługiwał się pojęciami języka szakala (agresywnego, pozbawionego życzliwości, mijającego się z prawdą i wywyższającego) oraz języka żyrafy (pełnego życzliwości, otwartości serca, empatii). W nawiązaniu do ogłoszonego przez Ojca Świętego Roku św. Józefa, misjonarz Świętej Rodziny ks. dr Bogusław Jaworowski przedstawił natomiast św. Józefa, jako konkretny wzór postaw broniących życia i rodziny. Zaś o sposobach pomocy małżeństwom zmagającym się z różnego rodzaju trudnościami mówiły dr inż. Agnieszka Chrobak (INER Polska) oraz Mirosława Pakur, lider Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. Oprócz szeregu prelekcji, kongres był też okazją do wysłuchania świadectw polskich rodzin, mieszkających w różnych częściach świata, przedstawienia konkretnych inicjatyw na rzecz pomocy małżeństwom i rodzinie oraz czasem wspólnej modlitwy.

Spotkanie zakończyło się wieczorem artystycznym, inspirowanym twórczością Karola Wojtyły poświęconej tematyce małżeństwa, przygotowanym przez małżonków: Annę i Tadeusza Burzyńskich z Rzymu oraz Martę i Henryka Kuczajów z Krakowa. 



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]

3. Kongres Rodzin Polonijnych: Idź, odbuduj mój Kościół domowy

13.01.2021| Elżbieta Sobolewska-Farbotko (Radio Bobola/Vatican News)/Il Ragazzo

3. Kongres Rodzin Polonijnych: Idź, odbuduj mój Kościół domowy

Z inicjatywy Polskiej Rady Duszpasterskiej Europy Zachodniej w sobotę 16 stycznia odbędzie się kolejny już Kongres Rodzin Polonijnych online. Specjaliści z zakresu pracy z małżeństwami i rodzinami, również w specyficznych, emigracyjnych warunkach, wskażą drogę rozwoju i naprawy rodziny w odniesieniu do nauczania Jana Pawła II. Zaproszenie skierowane jest do każdej emigracyjnej rodziny, zgłoszenia przyjmowane są do 14 stycznia.

W programie zarówno teoria, jak i praktyczne porady. Kongres skierowany jest nie tylko do małżeństw i rodzin, żyjących poza Polską, w tym również do tych, które emigracja rozdzieliła. Dotyczy również ludzi, przygotowujących się do zawarcia sakramentu małżeństwa, a także duszpasterzy, podejmujących posługę na rzecz małżeństwa i rodziny. Tematyka kongresu uwzględnia także specyfikę różnych krajów zamieszkania.

Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej biskup Wiesław Lechowicz w rozmowie z Radiem Bobola m.in. powiedział:

„Tematyka rodzin jest zawsze bliska duszpasterstwu, ale w tym Roku Rodziny, który zainaugurował i ogłosił papież Franciszek z jeszcze większym namysłem będziemy wchodzić w tę problematykę, zarówno duchowni, jak i osoby świeckie, co możemy uczynić, aby życie naszych rodaków za granicą, zwłaszcza w małżeństwie i rodzinie, miało charakter chrześcijański. Wiadomo że w Polsce nie jest o to łatwo, a w środowiskach emigracyjnych, poza granica Polski myślę, że jeszcze trudniej. Dlatego tym bardziej zależy nam na tym, żeby teoretycznie i praktycznie zajmować się kwestią towarzyszenia rodzinie”

W listopadzie 2020 r. odbył się 2. Kongres Rodzin Polonijnych online, gromadząc uczestników z blisko 20 państw. Jest to spotkanie, które konsoliduje ludzi polskiego pochodzenia, zaangażowanych w pracę na rzecz rodziny w obrębie całego świata. Pozwala nawiązać współpracę w poczuciu przynależności do kultury życia. Niekiedy stan wyobcowania bywa tak silny, że możliwość poznania ludzi o chrześcijańskim, katolickim światopoglądzie staje się bezcenna.

Docenianie roli tradycyjnego małżeństwa, świadome budowanie domu na obczyźnie, który nie odcina się od polskiej kultury i tożsamości, odnalezienie się w multikulturowych, obyczajowo bardzo liberalnych społeczeństwach, pomoc w rozwiązywaniu trudności i pogłębianiu relacji w małżeństwie i rodzinie – to zagadnienia podejmowane w czasie Kongresów Rodzin Polonijnych. 

Wśród gości bieżącego kongresu m.in. ks. dr Paweł Ptasznik (Sekretariat Stanu, Watykan), który opowie o rodzinie w kontekście jej pierwszorzędnej roli jeśli chodzi o przyszłość i drogę Kościoła. Z kolei znany z przenikliwości oceny kondycji współczesnego człowieka ks. dr Marek Dziewiecki (KUL, Lublin) scharakteryzuje najlepszą drogę do szczęścia dla małżonków.

„Jak odbudować relacje… gdy w małżeństwie zamieszka szakal – czas wprowadzić żyrafę” to z kolei pole wypowiedzi prof. dr hab. Marii Ryś (UKSW, Warszawa), która w nagraniu opublikowanym w serwisie You Tube tak zaprasza do wzięcia udziału w 3. Kongresie Rodzin Polonijnych online: 

„O tym, że mamy do czynienia z wielkim kryzysem rodziny chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Kryzys ten wynika z problemów zarówno wewnątrz samej rodziny, z rozluźnienia więzi rodzinnych, z poczucia braku zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb miłości, kontaktu i akceptacji przy równoczesnym „nadzaspokajaniu” różnego typu potrzeb materialnych. Kryzys ten wynika także z braku właściwego porozumiewania się w rodzinie, często z obniżonego, mocno skrywanego poczucia własnej wartości, ale także z bardzo wielu uwarunkowań zewnętrznych. Z różnego typu ideologii, panujących mód, zbyt wielkiego zaangażowania w nowe osiągnięcia technologiczne itd. Odpowiedzią może być próba wypracowania dróg pomocy rodzinom, małżeństwom i stąd hasło kongresu: „Idź, odbuduj mój Kościół domowy”. Aby zabrać się do dzieła odbudowy potrzebna jest odwaga zmierzenia się z trudnościami, ale także odwaga wypracowywania sposobów odbudowy. Żeby odbudowywać trzeba wiedzieć, w jakim kierunku. Kongres Rodzin Polonijnych ukaże ten kierunek, wskazany przez Jana Pawła II, który nazywany jest „papieżem rodzin”. Myślę, że w tym odbudowywaniu bardzo może pomóc nam patron tego roku: Św. Józef, który jest patronem wielu budów i patronem odbudowy Kościoła domowego także. Ważną postacią jest Matka Teresa z Kalkuty, także wielka obrończyni rodzin. „Jeśli kiedyś będę świętą, będę patronką od ciemności” mówiła. Czy kryzys w małżeństwie, rodzinie nie jest ciemnością? Jeśli mamy patronkę od rozświetlania tych ciemności, czy nie warto sięgnąć po jej pomoc? Myślę, że wiele osób, które będą uczestniczyć w kongresie, ma swoich ulubionych świętych: św. Ritę, Berettę Molla, czy Stanisławę Leszczyńską, położną która w obozie koncentracyjnym uratowała ponad trzy tysiące dzieci”.

Ponadto, wśród tematów kongresu, m.in. ratowanie trudnych małżeństw sakramentalnych, oraz uruchomienie sakramentu małżeństwa, a także funkcjonowanie poradni rodzinnych na emigracji, na podstawie Anglii, Niemiec, Włoch i Francji. Spotkanie zakończy Apel Jasnogórski i akt Zawierzenia Świętej Rodzinie.

Współorganizatorami kongresu są: Instytut Studiów nad Rodziną im. abpa K. Majdańskiego w Łomiankach; Instytut Naturalnego Planowania Rodziny według metody prof. dr med. J. Rötzera Warszawie, Instytut Polskiej Akcji Katolickiej w Anglii i Walii w Londynie (IPAK), Familiaris – Poradnia PMK w Niemczech.

Więcej informacji i zapisy : TUTAJ

POSŁUCHAJ (7 min.):



Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej-Zwycięskiej w Londynie

Chcesz dowiedzieć się więcej o cudownym wizerunku MB, bardzo ważnym dla pokoleń polskich emigrantów?

ZAPRASZAMY

[yooslider id=1]